Start › Baza wiedzy › Artykuł 6

TSUE C-744/24. Dlaczego bank nie może naliczać odsetek od prowizji i ubezpieczenia

Adwokaci kancelarii Czupajło Ciskowski & Partnerzy · 6 min czytania · aktualizacja: 9 września 2026 r.

W wyroku z 23 kwietnia 2026 r. w sprawie C-744/24 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazał, że umowna stopa oprocentowania nie może być stosowana do kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów związanych z kredytem, takich jak prowizja czy składka ubezpieczeniowa, które nie zostały faktycznie wypłacone konsumentowi.

Mówiąc prościej: jeżeli bank przyznał kredyt na 150 000 zł, ale na konto klienta trafiło 133 000 zł, ponieważ reszta poszła na ubezpieczenie, odsetki powinny być naliczane od 133 000 zł, a nie od 150 000 zł.

Praktyka doliczania kosztów do salda i naliczania od całości oprocentowania była w polskich kredytach gotówkowych i konsolidacyjnych rozpowszechniona przez lata. Wyrok dotyczy więc nie pojedynczej umowy, lecz konstrukcji stosowanej masowo.

Czego dotyczyła sprawa

ElementFakty
SygnaturaC-744/24
Data wyroku23 kwietnia 2026 r.
Stronykonsument przeciwko Bankowi Polska Kasa Opieki S.A.
Trybpytanie prejudycjalne polskiego sądu
Podstawa prawnadyrektywa 2008/48/WE o umowach o kredyt konsumencki

Konsument zaciągnął kredyt konsumencki. Część pożyczonej kwoty została przeznaczona na opłacenie ubezpieczenia kredytu, określonego w umowie jako dobrowolne. Oprocentowanie zastosowano nie tylko do kwoty udostępnionej na podstawie umowy, ale także do składki ubezpieczeniowej.

Przed sądem krajowym konsument domagał się możliwości spłaty kredytu bez odsetek i innych opłat, wskazując, że bank naliczył odsetki od kwoty obejmującej, oprócz wypłaconej kwoty kredytu, również koszt ubezpieczenia.

Sąd krajowy zapytał Trybunał, czy taka praktyka jest zgodna z dyrektywą. Trybunał odpowiedział przecząco.

Na czym opiera się rozumowanie Trybunału

Wywód ma dwa kroki i jest w istocie prosty.

Krok pierwszy. Trybunał przypomniał, odwołując się między innymi do wcześniejszego wyroku w sprawie C-377/14 (Radlinger), że całkowita kwota kredytu nie może obejmować żadnych kwot przeznaczonych na wywiązanie się ze zobowiązań uzgodnionych w ramach danego kredytu, takich jak koszty ubezpieczenia oraz wszelkiego rodzaju inne opłaty, które konsument jest zobowiązany uiścić. To dwa rozłączne pojęcia. Kwota kredytu to pieniądze oddane do dyspozycji konsumenta, a koszty to wynagrodzenie kredytodawcy i opłaty towarzyszące.

Krok drugi. Trybunał wskazał następnie, że stopa oprocentowania kredytu, zgodnie z definicją z dyrektywy, oznacza oprocentowanie stosowane do wypłaconej kwoty kredytu, która odpowiada całkowitej kwocie kredytu.

Wniosek jest taki, że stopa oprocentowania mająca zastosowanie do kwot udostępnionych konsumentowi nie obejmuje kwot przeznaczonych przez kredytodawcę na pokrycie kosztów, które nie zostały konsumentowi faktycznie wypłacone. Bank nie może więc stosować do nich umownej stopy oprocentowania.

Niuans, którego brakuje w większości publikacji

Chcesz, żeby adwokat sprawdził Twoją umowę?

Bezpłatna ocena wstępna. Bez zobowiązania do prowadzenia sprawy.

Prześlij umowę

Tę część warto przeczytać uważnie, ponieważ zmienia interpretację całego wyroku.

Trybunał wyraźnie zaznaczył, że fakt, iż koszty nie są uwzględnione w całkowitej kwocie kredytu, nie oznacza, że kredytodawca nie może ich nałożyć. Może to zrobić na przykład przez proporcjonalnie wyższe oprocentowanie.

Trybunał wskazał przy tym cel takiego rozwiązania, czyli umożliwienie funkcjonowania rynku kredytów konsumenckich oraz zapewnienie jego przejrzystości, w szczególności przez rzetelne podawanie RRSO, co pozwala konsumentom porównywać oferty w całej Unii.

Wyrok kwestionujeWyrok nie kwestionuje
sposób konstrukcji umowyprawa banku do wynagrodzenia
naliczanie odsetek od kwot niewypłaconychmożliwości pobierania prowizji
nieprzejrzystość kosztu i zaniżenie RRSOwysokości oprocentowania jako takiej

Ma to znaczenie również dla oceny własnej sprawy. Zarzut dotyczy mechanizmu, a nie tego, że kredyt był drogi.

Co to oznacza dla sankcji kredytu darmowego

Tu potrzebna jest precyzja, ponieważ w przekazie publicznym pojawiły się dwa skrajne uproszczenia.

Pierwsze, po stronie konsumenckiej, brzmi tak, że TSUE uznał wszystkie kredyty z kredytowaną prowizją za darmowe. To nieprawda.

Drugie, po stronie bankowej, brzmi tak, że wyrok nic nie zmienia, ponieważ dotyczy tylko jednej umowy. To również nieprawda.

Stan faktyczny leży pomiędzy:

  • Wyrok TSUE wiąże co do wykładni prawa Unii, także inne sądy krajowe, które zetkną się z podobnym problemem.
  • Trybunał nie rozstrzyga sporu krajowego. Zastosowanie wykładni do konkretnej umowy należy do sądu krajowego.
  • Naliczanie odsetek od kwot niewypłaconych może stanowić naruszenie obowiązków informacyjnych z ustawy o kredycie konsumenckim, co otwiera drogę do sankcji z art. 45 u.k.k.
  • Trzeba jednak wykazać, że konkretna umowa taki mechanizm zawiera, oraz, zgodnie z linią z wyroku C-472/23, że naruszenie mogło podważyć możliwość oceny przez konsumenta zakresu jego zobowiązania.

Dlaczego mimo to jest to najmocniejszy dziś zarzut. Ponieważ jest policzalny. Nie wymaga oceniania, czy sformułowanie było wystarczająco jasne. Wystarczy porównać dwie liczby: kwotę z umowy i kwotę, która wpłynęła na konto.

Jak sprawdzić, czy dotyczy to Twojej umowy

Trzy czynności, każda na kilka minut.

Porównaj kwoty. Znajdź w umowie całkowitą kwotę kredytu. Sprawdź w historii rachunku, ile faktycznie wpłynęło. Różnica to koszty finansowane przez bank.

Znajdź podstawę naliczania odsetek. W umowie lub harmonogramie sprawdź, od jakiej kwoty naliczane jest oprocentowanie. Jeżeli od sumy obejmującej prowizję lub składkę, to jest właśnie ten mechanizm.

Sprawdź harmonogram. Czy rata dzieli się na kapitał, odsetki i pozostałe koszty, czy tylko na dwie pozycje? Ujęcie skredytowanej prowizji w części kapitałowej jest sygnałem, że koszt został ukryty.

Uwaga na zabieg księgowy. Niektóre banki formalnie przelewały prowizję na rachunek kredytowy i w tym samym momencie ją pobierały. Sam fakt technicznego przelewu nie zmienia charakteru prowizji, która pozostaje kosztem kredytu, a nie kapitałem.

Co dalej. Sprawa C-831/24 (Machski)

Przed Trybunałem Sprawiedliwości UE toczy się kolejne postępowanie, tym razem dotyczące nie treści umowy, lecz sposobu jej badania przez sąd.

11 czerwca 2026 r. Rzecznik Generalny przedstawił opinię, zgodnie z którą sąd krajowy rozpoznający sprawę o sankcję kredytu darmowego powinien badać z urzędu wszystkie obowiązki informacyjne wynikające z art. 10 ust. 2 dyrektywy, a nie tylko zarzuty podniesione przez konsumenta.

Opinia Rzecznika Generalnego nie jest wyrokiem. Trybunał nie jest nią związany, a wyrok w tej sprawie na dzień publikacji tego tekstu jeszcze nie zapadł. Jeżeli jednak stanowisko zostanie potwierdzone, pozycja procesowa konsumentów wyraźnie się wzmocni, ponieważ sąd miałby obowiązek dostrzec naruszenie także wtedy, gdy konsument go nie wskazał.

Czy po wyroku C-744/24 mój kredyt jest automatycznie darmowy?
Nie. Wyrok wiąże co do wykładni prawa Unii, ale rozstrzygnięcie konkretnego sporu należy do sądu krajowego, który bada treść konkretnej umowy. Sankcja kredytu darmowego wymaga dodatkowo złożenia pisemnego oświadczenia oraz zachowania rocznego terminu.

Czego dokładnie dotyczył wyrok, prowizji czy ubezpieczenia?
W stanie faktycznym sprawy chodziło o składkę ubezpieczeniową. Wykładnia Trybunału odnosi się jednak ogólnie do kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów związanych z kredytem, które nie zostały wypłacone konsumentowi, a więc obejmuje również prowizję i inne opłaty finansowane kredytem.

Czy wyrok oznacza, że bank nie może pobierać prowizji?
Nie. Trybunał wprost wskazał, że wyłączenie kosztów z całkowitej kwoty kredytu nie pozbawia kredytodawcy możliwości ich nałożenia, na przykład przez proporcjonalnie wyższe oprocentowanie. Zakwestionowana została konstrukcja polegająca na naliczaniu odsetek od kwot niewypłaconych.

Czy wyrok dotyczy tylko jednego banku?
Nie. Wyrok zapadł w sprawie przeciwko konkretnemu bankowi, ale dotyczy wykładni prawa Unii i wiąże w ten sam sposób inne sądy krajowe, które zetkną się z podobnym problemem. Znaczenie ma mechanizm zastosowany w umowie, a nie nazwa kredytodawcy.

Czy wyrok działa wstecz na umowy zawarte wcześniej?
Trybunał dokonuje wykładni przepisów, które obowiązywały już wcześniej, i nie tworzy nowego prawa. Ocena, czy konkretna umowa zawarta w przeszłości narusza te przepisy, należy do sądu krajowego.

Co, jeśli mój kredyt jest już spłacony?
Wyrok ma znaczenie także dla umów zakończonych, pod warunkiem zachowania rocznego terminu z art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim.

Skontaktuj się z nami

Jeżeli porównanie kwot pokazało różnicę, następnym krokiem jest sprawdzenie, jak dokładnie skonstruowano oprocentowanie w Twojej umowie. To już praca na dokumencie, nie na ogólnej wiedzy.

Czupajło Ciskowski & Partnerzy Kancelaria Adwokacka sp.k. · ul. Sienna 73, 00‑833 Warszawa · NIP 5272819774 · KRS 0001158864 · skd@ccka.pl

Źródła
  • Wyrok TSUE z 23.04.2026, C-744/24, komunikat prasowy nr 63/26, curia.europa.eu, PDF
  • Stanowisko Rzecznika Finansowego do wyroku C-744/24, rf.gov.pl
  • Wyrok TSUE z 13.02.2025, C-472/23, EUR-Lex
  • Opinia Rzecznika Generalnego w sprawie C-831/24, rf.gov.pl
  • Ustawa z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim, ISAP

Następny: Bank odrzucił moje oświadczenie o SKD. Co dalej →

Czytaj dalej

ZadzwońPrześlij umowę